Przełamanie Ursusa

W wyjazdowym meczu z Sokołem Aleksandrów Łódzki Ursus zwyciężył 2:0.

W ramach 14 kolejki rozgrywek III Ligi Traktorkom przyszło zmierzyć się z liderem, który przegrał do tej pory tylko 1 spotkanie. Mecz rozgrywany był na stadionie Sokoła pod Łodzią, rozpoczął się o godzinie 13:00. Ursus do tego meczu podchodził w bardzo trudnej sytuacji. Za sobą mieli kilka porażek z rzędu i w kadrze zabrakło kontuzjowanego Patryka Kamińskiego. Także wygrana cieszy podwójnie. Zawodnikom udało się przełamać złą passę i to w świetnym stylu.

Pierwszą bramkę strzelił Maciej Mąka, wyprowadzając Traktorki w 43 minucie na prowadzenie. Drugie trafienie dołożył najlepszy strzelec drużyny Przemysław Sztybrych. Dośrodkowanie Konrada Szkopińskiego strzałem głową zamienił na bramkę. Rezultat do końca spotkania nie uległ już zmianie.

Także podsumowując, zwycięstwo z liderem, na wyjeździe, przełamując złą passę. Czego można chcieć wiecej :) Wierzymy że teraz Traktorki powrócą na właściwe tory i ruszą w pogoń za czołówką.

Następne spotkanie 4 listopada o godzinie 13:30 na stadionie Ursusa. Zagramy z Finishparkietem Drwęca Nowe Miasto Lubawskie. Już teraz serdecznie zapraszamy na mecz!

Sokół Aleksandrów Łódzki – Ursus Warszawa 0:2 (0:1)

Ursus: Haluch – Ślesicki, Kabala, Zawadka, Mąka (90′ Stanisławski) – Muszyński (86′ Koriazhow), Ćwik, Sztybrych, Kołosowski – Szkopiński (82′ Prusinowski), Wolski (89′ Vogtman)

Bramki: 43′ Mąka, 66′ Sztybrych

Kartki: Ślesicki (żółta)

 

 

IMG_0302 IMG_0303 IMG_0304 IMG_0305

2 comments

  1. andrzej pisze:

    Nie myślałem, że kiedyś to powiem, ale w tej sytuacji muszę to zrobić :
    “Ursus, Ursus uber ales, keine butter, keine smalec ! ”
    Wreszcie się obudzili. Można nawet rzec : zmartwychwstali na 3 dni przed Świętem Zmarłych.
    Po tak długiej posusze (abstynencji) trzeba to zwycięstwo oblać, żeby się nie rozeschło i żeby znowu nie powtórzył się syndrom dziurawej balii.
    Miło jest znowu przytulić 3 pkt. do piersi ……….

  2. kacpi pisze:

    Nareszcie. W końcu nie były to tylko momenty ale wyrównana walka uwieńczona zwycięstwem. Czekam na potwierdzenie powrotu do formy w meczu z Drwęcą. Powodzenia!!!

Dołącz do dyskusji

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *